Ziemniaczane chlebki z szynką, serem i salami to sycąca propozycja przygotowywana na patelni. Z zewnątrz mają wyraźnie złocistą, lekko chrupiącą skórkę, natomiast w środku kryją miękkie ziemniaczane ciasto oraz wyraziste nadzienie. Połączenie roztopionej mozzarelli, szynki i plasterków salami sprawia, że danie przypomina domową przekąskę w pizzowym stylu.
To rozwiązanie na obiad, ciepłą kolację albo przekąskę dla kilku osób. Ciasto nie wymaga drożdży ani jajek, dlatego odpada czas potrzebny na wyrastanie. Wystarczy przygotować ziemniaczaną bazę, nadziać ją ulubionymi składnikami i spokojnie usmażyć.
Ciasto z gotowanych ziemniaków
Podstawą tych chlebków są dobrze odcedzone, ugotowane ziemniaki połączone z mąką, oliwą i odrobiną proszku do pieczenia. Ziemniaki powinny najpierw lekko przestygnąć oraz odparować. Dzięki temu ciasto będzie łatwiejsze do wyrobienia i nie trzeba będzie dodawać zbyt dużo mąki.
Masa powinna być miękka oraz elastyczna, ale nie może mocno kleić się do dłoni. Zbyt duża ilość mąki sprawi, że chlebki staną się ciężkie i mniej delikatne. Jeśli natomiast składniki nie chcą się połączyć, warto dodać niewielką ilość gęstego jogurtu.
Nadzienie i smażenie na patelni
Mozzarella, szynka oraz salami to sprawdzone nadzienie, ale można je swobodnie modyfikować. Dobrze pasują także wcześniej podsmażone pieczarki, cebula, papryka lub inne sery. Ważne, aby dodatki nie były zbyt wilgotne, ponieważ nadmiar płynu może utrudnić formowanie i smażenie placków.
Kluczowe podczas składania jest cienkie rozwałkowanie ciasta i dokładne połączenie brzegów. Najlepiej formować je na kształt koperty, unikając grubych zgrubień na środku. Takie miejsca mogłyby pozostać niedosmażone, mimo że powierzchnia chlebka byłaby już rumiana.
Chlebki smażymy na umiarkowanie rozgrzanej patelni, najlepiej partiami. Zbyt wysoka temperatura szybko przypiecze wierzch, zanim ziemniaczane ciasto zdąży dojść w środku. Początkowo można użyć pokrywki, która ułatwi równomierne ogrzanie nadzienia i roztopienie sera.
Gotowe chlebki warto podać z sosem czosnkowym, jogurtowym albo pomidorowym oraz świeżą surówką. Są konkretne, domowe i dobrze sprawdzą się wtedy, gdy chcemy wykorzystać ugotowane ziemniaki w innej formie niż klasyczne kotlety czy kluski.


