Omlet bananowy z kremem orzechowym to pomysł na słodkie śniadanie, które wygląda jak deser, ale powstaje z prostych składników. Delikatna masa jajeczna z dodatkiem dojrzałego banana jest miękka, lekka i naturalnie słodka, dlatego nie trzeba dodawać do niej cukru. Po usmażeniu omlet można podać z kremem na bazie jogurtu greckiego i masła orzechowego, świeżym bananem, gorzką czekoladą oraz płatkami migdałowymi.
To danie dobrze sprawdzi się jako drugie śniadanie albo propozycja do lunchboxa. Połączenie jajek, owoców oraz masła orzechowego dostarcza energii i syci. Jednocześnie omlet jest lekki w odbiorze, a kremowy dodatek ciekawie równoważy smak banana.
Puszysta struktura bez cukru
Najważniejszym elementem udanego omletu jest osobne ubicie białek. Puszysta piana wmieszana do masy bananowej sprawia, że omlet po usmażeniu przypomina strukturą lekki biszkopt. Nie należy jednak mieszać jej zbyt długo, ponieważ masa straci powietrze i będzie mniej puszysta.
Do środka wybrać bardzo dojrzałego banana, z brązowymi kropkami na skórce. Łatwo rozgnieść go na gładką masę, a jego słodycz pozwala zrezygnować z dosładzania. Warto nie zwiększać ilości banana, ponieważ nadmiar owocu może sprawić, że środek omletu będzie zbyt wilgotny i trudniejszy do usmażenia.
Krem orzechowy i dodatki
Krem z jogurtu greckiego oraz masła orzechowego jest prosty, gęsty i przyjemnie orzechowy. Dobrze komponuje się z bananem, ale nie przytłacza jego smaku. Jeśli używamy niesolonego masła orzechowego, można dodać do kremu szczyptę soli, która lepiej podkreśli słodycz owoców.
Na wierzchu świetnie sprawdzą się plasterki banana, posiekana gorzka czekolada i płatki migdałowe. Można też wybrać inne dodatki, świeże owoce, posiekane orzechy albo odrobinę kakao. Ważne, aby zachować równowagę między miękkim omletem, kremem i chrupiącymi elementami.
Omlet należy smażyć na niewielkim ogniu, najlepiej pod przykryciem. Dzięki temu spód nie przypiecze się za szybko, a środek zdąży się równomiernie ściąć. Po zdjęciu z patelni naturalnie trochę opadnie, lecz nadal pozostanie miękki. Najlepiej smakuje świeży, choć można go również schłodzić i zabrać ze sobą następnego dnia.


